- Paskudztwo - mruknął Crocker.

@(nie wiem na 100% czy tekst nie jest pomieszany stronami??-przy czytaniu się wyjaśni)
– Niespecjalnie. Po prostu co jakiś czas chodziła do tej Phyllis, tak jak chodziła do
pojechać sama. Albo mógł wyjść po nią Bentz. Wiedział przecież, kiedy przylatuje. Dlaczego
42
Ramona Salazar.
Ściany obite sklejką, pojedyncza goła żarówka spowija pokój ostrym, brutalnym światłem.
– Cholera – zaklął pod nosem i wyszedł z kolejki.
minęła druga nad ranem.
Ale się pomylił.
dozwoloną prędkość. Noc była bezchmurna, wysoko nad łuną świateł miasta lśniły gwiazdy.
towarzystwa, a potem schodzę pod pokład. Metalowe schodki potęgują odgłos moich kroków.
nagle śmiertelnie bladego pod opalenizną. Cathy, matka bliźniaczek, weszła bezszelestnie, jak
tylko jedno dziecko i że... – Urwała.
uduszonej czterdzieści siedem minut po dwunastej. Zapewne tą samą wstążką, która teraz

Niebo za wysokimi oknami holu rozjaśniał pierwszy

zdjęcia. Rozłożył na stoliku. Serce Shany na chwilę przestało bić. Kobieta na fotografiach to
własne życie. – Podniosła wzrok na Bentza. – Jennifer była typem kobiety, która podejmie
To nie w jej stylu.

frytki i ostre krewetki. Na kubełki.

- Chloe, jak ty się odzywasz?! - upomniała ją Sylwia. - Chodź z
- Mylisz się - skłamała. - Nie myślałam o nim, tylko o tym, czym się zajmę w przyszłości. Po wypadku nie miałam możliwości studiować i zamierzam to nadrobić.
raz po raz jawne impertynencje, uchodziło im jakoś płazem. Czasem

Ledwie oddycha, ale żyje. Niósł ją na górę. Zakaszlała.

- Ale dałaś. Bo pomyślałaś, że ci to wysłałem. Może to cofniesz?
- Nie mówiłam jeszcze Karo - dodała cicho. Kręcił w milczeniu
- Dobrze się czujesz, Matthew? - spytała z troską Sylwia.